Popularne posty

czwartek, 30 czerwca 2016

Lakiery hybrydowe NeoNail - przegląd odcieni, top i baza Hard, baza Base Extra [cz.2]

Hej! Ostatnio był post o hybrydach Indigo, tym razem będzie o NeoNail. Czeka nas jeszcze porównanie, więc nie przedłużając zapraszam do czytania i oglądania :)




 Pure Black 


najzwyklejszy czarny odcień, pełne krycie przy 2 cienkich warstwach


White Collar


czysta biel, krycie - 3 cienkie warstwy


Poppy Hill


klasyczna czerwień, nie za jasna, nie za ciemna, krycie - 2 cienkie warstwy, choć jest delikatnie transparentna


Ramla Bay


pastelowy, trochę neonowy pomarańcz, świeci w świetle uv, do pełnego krycia wymaga białego podkładu lub grubszych warstw, na żywo jest ciemniejszy!


Pastel Blue


pastelowy niebieski, nie jest tak jasny jak na zdjęciu, krycie - 2 cienkie warstwy 


Pink Pudding


bardzo ładny pastelowy róż, krycie - 2 cienkie warstwy


 Top Hard


dość gęsty, mniej odporny na uszkodzenia niż ten z Indigo, ale nie wymaga aż tak dokładnego piłowania, ponoć nie jest zbyt wydajny..


Base Hard


dość rzadka baza, trzeba nakładać cienkie warstwy żeby nie spłynęły na skórki


Ponieważ przez jakiś czas użytkowałam też Base Extra z NeoNail, wspomnę o niej kilka słów..


 *posiada bardzo krótki i zwarty pędzelek, mimo to dobrze się nią operuje
*jest bardzo gęsta, dzięki czemu nie spływa na skórki itp.
*można nią przedłużyć paznokcie 
*nałożona na paznokcie sprawia, że są twarde i wzmocnione
*nie wymaga innej baza pod spód
*całkowicie zmywa się w acetonie
*wytwarza mocną warstwę dyspersyjną, warto przemyć ją cleaner'em przed nałożeniem koloru




Znacie hybrydy Neonail? 
Macie ulubione kolory?


Miłego dnia!
A.

poniedziałek, 6 czerwca 2016

Lakiery hybrydowe Indigo - przegląd kolorów [cz.1]

Hej! Dawno nie było nic na blogu, więc dzisiaj zapraszam was na post o lakierach hybrydowych Indigo. Będzie też część 2 na temat lakierów Neonail oraz porównanie obu firm :)




Indigo Fat Cat


Typowy szary odcień, krycie - dwie warstwy


Indigo First Lady


Odcień nude/beż, krycie - trzy warstwy


Indigo Cotton Candy


Fiolet, posiada niewielkie ciemne drobinki pigmentu (na żywo jest trochę cieplejszy),
krycie - dwie warstwy


Indigo Lemon Ice


Pastelowy, żółty odcień, wymaga białego podkładu do pełnego krycia


Indigo Dry Top


Top bez przemywania, nadaje niesamowity blask i wydłuża trwałość lakierów,
nie rozpuszcza się w acetonie




To by było na tyle z mojego niewielkiego zbioru. Co sądzę o tych lakierach oraz jak wypadają w porównaniu z marką Neonail dowiecie się już niebawem :)

Zainteresowanych zapraszam do śledzenia fanpage'a manicure hybrydowego na facebook'u
(odnośnik po lewej)  :)

Znacie lakiery Indigo?
Jaki jest wasz ulubiony odcień? :)

Miłego dnia!
A.


czwartek, 31 marca 2016

Za co najbardziej lubię manicure hybrydowy + kilka inspiracji :)

Hej! O manicure hybrydowym pewnie każda z Was już słyszała, więc nie będę się rozpisywać zbytnio na jego temat. Myślę także, że informacje typu jak wykonać taki manicure też są zbędne. Za to chciałabym się skupić na tym jakie są zalety i wady hybryd oraz przedstawić Wam kilka moich prac, które być może posłużą Wam za inspiracje. Zatem zapraszam do czytania :)




Zacznę od tych mniej przyjemnych spraw, czyli minusów. 
Niewątpliwie największą wadą tego 'zabiegu' jest cena, czy w salonie czy we własnym zaciszu domowym trzeba trochę sypnąć groszem. Nie będę opisywać szczegółowych cen, bo w każdym mieście mogą się one różnić. Jeśli chodzi o manicure w domu, o czym z resztą słyszy się coraz częściej.. największa inwestycja jest na początku kiedy kompletujemy wszystkie materiały. Jednak wiele firm wyszło na przeciw takim osobom i na rynku mamy już bardzo dużo wybór m.in. lamp UV czy LED, których ceny nie są zawrotne :)
Kolejna sprawa to, że preparaty jak i same lakiery mogą być szkodliwe i tak coraz częściej słyszymy o uczuleniach na hybrydy, warto też wspomnieć, że samo światło UV również jest szkodliwe.
Następy minus to, że nie ściągniemy ich tak łatwo i szybko jak zwykłego lakieru, musimy poświęcić na to trochę więcej czasu. 
Kolejna rzecz - trzeba bardzo uważać przy aplikacji, jeśli zalejecie skórki i jeszcze do tego utwardzicie nic już nie da się z tym zrobić, pomijając już fakt, że źle to wygląda.
I oczywiście jeszcze jedna negatywna rzecz, głównie dla osób, które szybko się nudzą i często lubią zmieniać kolory - taki manicure zdecydowanie nie jest dla Was :)


Teraz przejdźmy do pozytywów, jak pewnie wiecie manicure hybrydowy jest bardzo długotrwały, przy odpowiednim wykonaniu możemy się nim cieszyć długie tygodnie. 
Bez wątpienia dużą zaletą jest to, że nie musimy czekać aż lakier wyschnie jak to jest w przypadku zwykłego manicure, po wyjęciu z lampy lakiery są całkiem twarde i suche. 
Kolejnym plusem jest to, że taki manicure może pośrednio wzmocnić paznokcie a także ułatwić ich zapuszczanie. 
Dla mnie największym pozytywem hybryd jest to, że jak już się napracuje przy wzorku, wiem, że będzie on trwały i długo będę się nim cieszyć, bez żadnych odprysków czy przetarć itp.
Warto też wspomnieć o tym, że dopóki nie utwardzicie lakieru możecie go poprawiać tysiąc razy, możecie też zaaplikować kilka warstw dla pełnego krycia i mimo to nic się nie ściąga, nie wałkuje i jest trwałe w przeciwieństwie do zwykłych lakierów.
Dodam też, że poprawnie wykonany i zdjęty manicure nie ma prawa zniszczyć paznokci!

Na rynku pojawia się coraz więcej kolorów lakierów hybrydowych, różnych materiałów do zdobień, które umożliwiają nieskończoną ilość zdobień. I dziś pokaże Wam kilka takich zdobień, które udało mi się wykonać w ostatnim czasie :)



 A co Wy myślicie o manicure hybrydowym? 
Lubicie? Czy to zupełnie nie dla Was?


 Jeśli macie jakieś pytania albo chciałybyście zobaczyć 
jakiś tutorial koniecznie dajcie znać w komentarzach! :)


 Miłego dnia!

poniedziałek, 29 lutego 2016

Balsam po goleniu Nivea Men pod makijaż? - analiza składu + krótka recenzja

Hej! Dzisiaj kilka słów o produkcie, o którym ostatnio jest dość głośno w internecie a mianowicie o łagodzącym balsamie Nivea Men. W tym poście opowiem Wam czy faktycznie sprawdza się jako produkt pod makijaż i co się kryje w jego składzie. Zapraszam do czytania!  :)



Skład:
Aqua jest składnikiem rozpuszczającym inne substancje, stanowi bazę kosmetyku, w połączeniu z innymi składnikami ma właściwości nawilżające
Glycerin - sprawia, że skóra jest miękka, elastyczna, gładka i nawilżona, wspomaga przenikanie wgłąb skóry innych substancji, zapobiega wysychaniu kosmetyku
Isopropyl Palmitate - tworzy na skórze warstwę ochronną zapobiegającą utracie wody z naskórka, zmiękcza, wygładza, ułatwia aplikację, może sprzyjać powstawaniu zaskórników
Chamomilla Recutita Flower Extract - ekstrakt z kwiatów rumianku pospolitego - rozjaśnia, wyrównuje koloryt, łagodzi, uelastycznia, zmiękcza, zmniejsza opuchliznę, wzmacnia naczynia krwionośne, działanie odkażające, antybakteryjne, dzięki zawartości witaminy C zwalcza wolne rodniki (działanie przeciwzmarszczkowe)
Tocopheryl Acetate - antyutleniacz, hamuje procesy starzenia się skóry wywołane np. promieniowaniem UV lub dymem papierosowym, wzmacnia barierę naskórkową, zapobiega podrażnieniom i utracie wody z naskórka, wzmacnia ściany naczyń krwionośnych
Hamamelis Virginiana Bark/Leaf Extract - ekstrakt z oczaru wirginijskiego - działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne, działa ściągająco, regenerująco, przyspiesza gojenie się ran
Maltodextrin - naturalna substancja kondycjonująca, odżywiająca skórę i włosy, wpływa na konsystencję
Tapioca Starch - wpływa na konsystencję
Triceteareth-4 Phosphate - tworzy warstwę zapobiegającą utracie wody z naskórka, wpływa na konsystencję, efektem ubocznym mogą być stany zapalne, do jego produkcji używany jest trujący gaz, który
uszkadza strukturę genetyczną komórek i jest uznany za substancję ra­ko­twór­czą
Sodium Carbomer - wpływa na konsystencję
Caprylic/Capric Triglyceride - zmiękcza i wygładza, ułatwia rozprowadzanie produktu, tworzy na powierzchni skóry/włosów ochronną warstwę, która zapobiega nadmiernemu odparowaniu wody, może nasilać powstawanie zaskórników, zmian trądzikowych
Phenoxyethanol - środek konserwujący, wspomaga rozpuszczanie innych konserwantów (parabeny) lub ich działanie
Piroctone Olamine - środek konserwujący, działanie antybakteryjne, przeciwgrzybicze i przeciwzapalne
Parfum - mieszanina substancji zapachowych, nadaje zapach lub neutralizuje nieprzyjemny zapach innych składników


Opinia: może zacznę od tego, że zdecydowałam się sprawdzić ten produkt głównie ze względu na jego wysoką zawartość gliceryny, która nawilża i ogólnie ma działanie kondycjonujące skórę. Konsystencja jest bardzo lejąca, balsam szybko się wchłania dając przyjemne uczucie chłodu. Ładnie utrzymuje makijaż, zdecydowanie dłużej jest matowy, sprawdzi się u osób, które mają problem ze świeceniem się skóry.  Zapach jak można się spodziewać jest dość 'męski', ale wyczuwalny tylko przy aplikacji, mi osobiście nie przeszkadza. Opakowanie jest średnie, nie widać ubytku, można też wylać za dużo produktu, ale da się przyzwyczaić. Jest to bardzo wydajny produkt, za pełnowartościowy (100ml) zapłacimy około 28zł. 


Pamiętajmy jednak, że skóra mężczyzn zasadniczo różni się od skóry kobiet, nie polecam do użytku codziennego a raczej sporadycznie, na wyjścia itd. Przy długotrwałym zastosowaniu może powodować pogorszenie stanu cery. Jeśli chcecie wypróbować warto nabyć miniaturkę lub po prostu pożyczyć od brata/chłopaka itp.




 Co o tym myślicie? Próbowałyście? 

Miłego dnia! :)


sobota, 30 stycznia 2016

Nawilżający płyn micelarny BeBeauty - analiza składu + krótka recenzja

Hej! Dzisiaj weźmiemy pod lupę płyn micelarny z Biedronki :D pewnie większości z Was jest dobrze znany, więc nie będę się zbytnio rozpisywać na jego temat. Co znajduje się w środku oraz czy warto go kupić dowiecie się czytając post, zapraszam! :)




Skład: 
Aqua - jest składnikiem rozpuszczającym inne substancje, stanowi bazę kosmetyku, w połączeniu z innymi składnikami ma właściwości nawilżające
Poloxamer 184 - łagodna substancja myjąca
Disodium Cocoamphodiacetate - łagodna substancja myjąca
Propylene Glycol - zapobiega wysychaniu produktu, wpływa na prawidłowe nawilżenie, ułatwia przenikanie innych substancji wgłąb skóry
Polysorbate 20 - wpływa na konsystencję
Panthenol - działa przeciwzapalnie, przyspiesza procesy regeneracji naskórka, łagodzi, nawilża
Peat Extract - ekstrakt z torfu - działa przeciwzapalnie, regeneruje, tonizuje oraz nawilża skórę
Malva Sylvestris Flower Extract - ekstrakt z kwiatów malwy - działa przeciwzapalnie, odżywia, nawilża, ma właściwości łagodzące i ściągające
Sodium Chloride - wpływa na konsystencję, może nasilać powstawanie zaskórników, zmian trądzikowych, może powodować podrażnienia i wysuszać skórę
Disodium EDTA - stabilizuje kosmetyk, podejrzewany o działanie rakotwórcze, może podrażniać skórę, nie stosować w ciąży!
Sodium Citrate - przedłuża trwałość kosmetyku, reguluje pH
Citric Acid - reguluje pH, wpływa na konsystencję, stabilizuje produkt
Parfum - mieszanina substancji zapachowych, nadaje zapach lub neutralizuje nieprzyjemny zapach innych składników
Methylparaben, Propylparaben - parabeny - konserwanty, mają zdolność gromadzenia się w skórze i przy intensywnym stosowaniu mogą okazać się szkodliwe, mogą też wywoływać alergie
Methylisothiazolone - konserwant




Moja opinia: produkt spełnia swoje zadanie - zmywa makijaż, choć nie jest to micel najwyższych lotów, zdecydowanie lepiej radzi sobie z makijażem twarzy niż oczu, szczerze wątpię czy da sobie radę z kosmetykami wodoodpornymi, ponieważ miał problem ze zwykłym eyelinerem. Ma charakterystyczny zapach, mi osobiście średnio pasuje i niestety może podrażniać oczy i lekko szczypać, jeśli macie wrażliwe to nie jest produkt dla was. Wydajność standardowa jak na 200ml, czyli bez szału. Plusem jest niska cena ok. 5zł. Nie jestem przekonana co to aplikatora w tym opakowaniu i najgorsza wada tego produktu to pogorszenie stanu cery.




Czy kupię ponownie? 
Raczej nie, na rynku mamy o wiele więcej lepszych produktów tego typu.




Co sądzicie o tym płynie?
Używacie go?



Miłego dnia!
A.


poniedziałek, 11 stycznia 2016

Łagodzący tonik Mixa jako zamiennik dla płynu do demakijażu - recenzja

Hej! Dzisiaj opowiem Wam trochę o produkcie, który kupiłam właściwie przez przypadek. 

Dlaczego przez przypadek? Otóż poszłam na zakupy z zamiarem kupienia płynu micelarnego do makijażu, bo mój poprzedni był już na wykończeniu. Moją uwagę przykuł płyn marki Mixa, wzięłam z półki dwa, które stały koło siebie i postanowiłam porównać ich składy. Przyznam, że nie różniły się zbytnio, lecz jeden z nich był odrobinę lepszy i to na niego padł mój wybór. Jakie było moje zdziwienie, gdy w domu spostrzegłam, że to nie płyn a tonik....

Mixa 
Łagodzący tonik
Optymalna Tolerancja 



Byłam pewna, że nie poradzi sobie z makijażem, tym bardziej, że producent wyraźnie zaznacza, że jest to produkt mający "uzupełnić demakijaż wykonany za pomocą mleczka". 

Zrezygnowana przysiadłam do wieczornego demakijażu i wiecie co? Sprawdził się całkiem nieźle :)
Dobrze zmywa makijaż zarówno twarzy jak i oczu, nie podrażnia, nie ściąga skóry, nie wywołuje zaczerwienienia, nie szczypie w oczy.. Mam wrażenie, że uspokaja skórę, pozostawia lekki film, ale nie lepi się. Może nie poradzić sobie z wodoodpornym tuszem czy opornym eyelinerem, ale poza tym zmywa wszystko. Bardzo przyjemnie pachnie, lekko kremowo, ale zapach nie jest mocno odczuwalny.

Na plus pompka, całkiem fajny sposób aplikacji, ale trzeba się do niej przyzwyczaić, bo potrafi nieźle "strzelić" :D 

Skład całkiem przeciętny, jak większości tego typu produktów.. mamy glicerynę, choć jakiegoś wielkiego nawilżenia nie zauważyłam, pantenol oraz wysokiej klasy ekstrakt z róży francuskiej, który wykazuje działanie łagodzące, przeciwzapalne, uszczelnia naczynka i chroni przed promieniowaniem UV.


Skład: aqua/water, hexylene glycol, glycerin, poloxamer 184, disodium cocoamphodiaacetate, disodium edta, panthenol, polyaminopropyl biguanide, rosa gallica extract/rosa gallica flower extract, parfum/fragrance.

Największym minusem jest cena, 15zł za 200ml. 
Dostępny w Rossmannie.


Miałyście już do czynienia z tym produktem? 
A może używałyście płynu micelarnego z tej samej serii?
Koniecznie podzielcie się opiniami :)


Miłego tygodnia!
A.


środa, 30 grudnia 2015

Makeup Revolution Ultra Cover and Conceal Palette, czyli kosmetyczny niewypał roku 2015

Hej! Dzisiaj kosmetyk, który okazał się totalnym bublem i z pewnością więcej go nie kupię. Jeśli jesteście ciekawe co o nim sądzę, to zapraszam do czytania :) 

Paletka korektorów Makeup Revolution - wersja Light
źródło: makeuprevolutionstore.com

Przyznam, że pokładałam spore nadzieje w tym produkcie, ale niestety okazał się totalną pomyłką. Zacznę od plusów - odcienie są w porządku, zarówno jasne jak i ciemne, chłodniejsze i cieplejsze, opakowanie także nie jest złe, posiada duże lusterko, cena ok 30zł - za taką ilość produktu raczej niewygórowana.. no i tutaj zaczynają się minusy, niestety krycie jest bardzo znikome, zarówno jeśli chodzi o cienie pod oczami jak i niedoskonałości, poza tym wyglądają bardzo brzydko na twarzy, ważą się i nie współpracują z innymi kosmetykami, niestety do konturowania również się nie nadają - dla mnie absolutny bubel roku! Dodam, że może zapychać jak wiele innych kosmetyków tej marki..

Swatche
źródło: makeuprevolutionstore.com

Skład: Paraffinum Liquidum, Talc, Ethylhexyl Palmitate, Ozokerite, Poly(methyl methacrylate), Paraffin, Trimethyl Phenyl Silsesquioxane, Beewaxs, Mica, Methylparaben, Propylparaben, BHT;
 może zawierać (+/-): CI77891, CI77491, CI77492, CI77499




Miałyście do czynienia z tym produktem?
Co o nim myślicie?

Miłego dnia!




P.S. Wszystkim czytelnikom życzę udanej zabawy sylwestrowej i szczęśliwego Nowego Roku 2016!
A.